O autorze

– dziennikarz i komik,

– przy pisaniu książki „Ludzi…” przydała mu się wiedza z kierunków, na których się uczył, tj. archeologia, antropologia, historia, filozofia nauki.

O czym?

Problem poruszany w książce Toma Philipsa jest jednocześnie bardzo śmieszny, ale i bardzo trudny i smutny. Pisarz stara się odnaleźć równowagę między tym komizmem a tragizmem. Dokonał tego bardzo dobrze. Posługuje się uproszczeniami, potocznymi frazami, tworzy konkretne tezy. Dzięki temu, dociera do naszego umysłu, mimo że wie, że można to zrobić o wiele prościej, na przykład poprzez wywołanie uśmiechu. Philips pragnie nam uświadomić to w jaki sposób żyjemy, co robimy dla świata, a co dla siebie przez te wszystkie lata. Książka „Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko” to dość oryginalna, nowatorska próba ujęcia problemów, jakimi są ludzka bezmyślność, chęć niszczenia, autodestrukcja, samozagłada, podczas gdy nasze umysły są bardzo oporne na naukę na błędach.

Struktura

Pisarz w sposób ciekawy skonstruował strukturę książki. Rozpoczyna od mózgu, analizuje jego funkcje, to jak potrafi zaprzeczać samemu sobie oraz przedstawia różne schematy (ach, cóż za dziwne i naiwne), jakie utrwaliły się w naszych głowach na przestrzeni wieków. Następnie opisuje zjawiska globalne. Mówi o tym, jaką wielką krzywdę robiliśmy i wciąż robimy naturze, z głupoty i bezmyślności niszczymy żyjący dłużej od człowieka ekosystem, który zresztą gdy już zniknie, ludziom zabierze coś równie cennego – powietrze, wodę, pożywienie, życie. Mówi też, że dokonaliśmy wielu złych wyborów: nieodpowiedni przywódcy, nieprzemyślane działania. Tom Philips przechodzi później również do opisu historii i wojen. Stwierdza, że dużo „zarazy” przyniósł ze sobą kolonializm, czyli utrzymywanie zależności ekonomicznej, politycznej państw słabiej rozwiniętych po to, by później korzystać z ich zasobów ludzkich i surowcowych. Pisze jeszcze o nowoczesnej technologii, w której powoli się zatracamy, gubiąc się w tym nieznanym i niebezpiecznym świecie. Człowiek i jego działania nie wyglądają z tej perspektywy zbyt dumnie i dobrze. Pozwala to z dystansu spojrzeć na nas samych.

Język

W książce prowadzona jest zdecydowanie narracja rozrywkowa. Nie ma tutaj żadnej stylizacji naukowej, historycznej, chodzi tu przede wszystkim, aby trafić do dużej ilości ludzi, by większość zrozumiała, do czego nasze zachowanie się przyczynia. Owszem, znajduje się wiele przypisów, tekstów i fragmentów źródłowych, ale to tylko świadczy o tym, jak ogromną wiedzę posiada autor i że chce się nią z nami podzielić. Książka jest inteligenta, dobrze napisana, prowadzona umiejętnie, dobrze się ją czyta.

Przesłanie

Tom Philips drwi z ludzi, ale z dużą dozą empatii i uśmiechu. Jest przecież jednym z nas, też czasem popełnia błędy, czegoś żałuje, chciałby cofnąć czas. „Ludzie. Krótka historia o tym, jak spieprzyliśmy wszystko” jest zarówno analizą, jak i przesłaniem dla masowego odbiorcy. Pisarz mówi: trzeba żyć lepiej, w zgodzie z naturą, poprawić się, myśleć o innych, zacząć dbać o środowisko, korzystać mądrze z zasobów, które są dla nas dostępne. Nikogo nie obraża, wręcz przeciwnie, będąc szczerym zachęca do przemyśleń i wprowadzenia lepszych zmian w życiu.